Microsoft Edge – nowa i lepsza przeglądarka Microsoftu

przeglądarka w oknie

Minęły dwa lata od premiery Microsoft Edge. Komputerowy gigant stworzył przeglądarkę, która ma pozwolić użytkownikom systemu Windows zapomnieć o jej poprzedniku, czyli cieszącym się złą sławą Internet Explorerze. Kiedy tylko na rynku pojawiły konkurencyjne produkty, Explorer błyskawicznie stracił swoją pozycję na rynku. Być może promowanie nowego produktu to próba walki z łatką najgorszej i najwolniejszej przeglądarki świata, jaka na dobre przylgnęła do przeglądarki systemu Windows. Chociaż trudno oczekiwać, że Microsoft Edge dogoni liderów, najpopularniejszego w tej chwili Chroma i plasującego się za nim Firefoxa, może stanowić dla nich ciekawą alternatywę, zwłaszcza że w ostatnim roku główni gracze na rynku przeglądarek zanotowali spadki. Rośnie natomiast pozycja do tej pory mniej znanych, na przykład należącej do Apple Safari. Wzrósł również procent użytkowników korzystających z Microsoft Edge, warto więc przyjrzeć się, co może zaoferować dołączona do Windowsa przeglądarka.

Przyjazny wygląd

Dzięki temu, że Edge wchodzi w skład Windowsa, dobrze integruje się z systemem, co na starcie daje jej pewną przewagę. Jeżeli dodamy do niej własne ustawienia, korzystanie produktu Microsoftu może okazać się przyjemnym doświadczeniem. Jednym z takich działań jest zmiana strony startowej z domyślnego Binga na znacznie częściej używanego Google. Można również dostosować do własnych upodobań konfigurację nowej karty, na której, zgodnie z domyślnymi ustawieniami, pokazuje się pasek wyszukiwania oraz propozycje najchętniej odwiedzanych stron internetowych. Możliwa jest również zmiana kolorystyki przeglądarki, tak, by była dopasowana do stylu Windowsa 10.

Komfort czytania

To, na co warto zwrócić szczególną uwagę w Microsoft Edge, to narzędzia ułatwiające czytanie stron WWW. Wybranie specjalnej ikony książki pozwoli użytkownikowi przejść w tryb czytania – z okna znikają wtedy wszystkie niepotrzebne elementy, a na jasnym, nierozpraszającym tle pozostaje jedynie interesująca go treść. Ułatwia to skoncentrowanie się na tekście i ilustracjach, zwłaszcza w przypadku lektury na przykład dłuższych artykułów. Dodatkową funkcją, która sprawia, że czytanie tekstów w sieci staje się jeszcze wygodniejsze, jest możliwość tworzenia notatek i zapisywanie ich na stronach. Notatki te mogą być dodawane w formie tekstów lub rysunków. Aby skorzystać z narzędzia, wystarczy kliknąć w przycisk notatek. W zależności od tego, jaki rodzaj komentarza zamierzamy utworzyć, wybieramy odpowiednią ikonę – za pomocą ikonki w kształcie dymka utworzymy zapisek w wybranym przez nas miejscu na stronie, ikona przedstawiające mazaki umożliwia dodanie notatki graficznej, a następna z nich, w kształcie nożyczek, wykona dla nas wycinek strony. W ten sposób stworzone notatki można zapisywać w pamięci przeglądarki lub w programie OneNote. Jeżeli zainteresuje nas treść strony, ale nie mamy czasu, żeby się z nią zapoznać, możemy posłużyć się opcją „do przeczytania”. Pozwoli nam ona szybko wrócić do artykułu bez potrzeby dodawania go do listy zakładek.

czytanie na ekranie komputera

Edge to przejrzystość i minimalizm – w tej przeglądarce nie znajdziemy zbędnych elementów. Płaski design wpisuje się we współczesne trendy projektowania aplikacji internetowych czy mobilnych. Wszystko to sprawia, że korzystanie z interfejsu Edge’a okazuje się przyjemne i wygodne.

Edge kontra inne przeglądarki

Produkt Microsoftu szczyci się szybkością, jakiej nie mają pozostałe, przepełnione obciążającymi je dodatkami przeglądarki. Brak rozszerzeń może być jednak traktowany jako słaba strona produktu, ostatecznie więc Edge udostępniło je wraz z aktualizacją Windows 10. Zdaniem wielu internautów liczba dodatków ciągle pozostaje jednak niewielka. Wśród oferowanych możliwości pojawił się jednak interesujące rozwiązanie – wtyczka, która umożliwia wywołanie danej funkcji za pomocą gestu wykonanego myszą. Nie zadowala to jednak krytycznych użytkowników, zwracających uwagę na to, że dotarcie do wielu podstawowych funkcji wymaga większej liczby kliknięć niż zajmuje to na przykład w Chromie.

Edge prawdopodobnie nie uzyska takich udziałów w rynku, jakie osiągnął Chrome. Może jednak przyciągnąć zainteresowanych nowymi rozwiązaniami użytkowników, którzy szukają alternatywnych dla niego przeglądarek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *